błędy, których powinien unikać bloger

Grzechy blogerów, czyli jakich błędów unikać

Większość blogów powstaje z chęci, a nie z przymusu. Wydawać by się mogło, że w takiej sytuacji pasja napędzi całą machinę i wyeliminuje wszystkie błędy i zwątpienia. Jakże to mylne twierdzenie! Niestety same chęci nie wystarczą, by uniknąć gorszych momentów. Zobacz, jakie grzechy najczęściej popełniają blogerzy i postaraj nauczyć się na cudzych błędach, bo swoich i tak popełnisz wystarczająco dużo.

Nie robią listy tematów

Temat wpisu wymyślasz dopiero wtedy, kiedy stwierdzasz, że właśnie teraz coś napiszesz? Jeśli ta strategia jeszcze nigdy Cię nie zawiodła, to jestem pełna podziwu. Z własnego doświadczenia i opowieści wiem jednak, że ta metoda bardzo często bywa zdradziecka. Nie twierdzę, że nie da się postanowić, że danego dnia stworzysz nowy wpis i faktycznie to zrobisz – od zera, bez żadnych wcześniejszych przygotowań. Nie da się jednak ukryć, że zdecydowanie częściej w momencie, kiedy masz czas na pisanie, nie masz pomysłu na żaden ciekawy temat.

W takich chwilach ratunkiem jest lista tematów, najlepiej zawierająca także kilka punktów rozwijających dany temat i przydatne materiały. Problem w tym, że takiej listy zazwyczaj nie ma albo jest bardzo okrojona.

Nie robią planów postów

Co mam na myśli? Chodzi mi o:

  • rozpisanie podtytułów, czyli tego, o czym chcesz napisać rozwijając dany temat,
  • w miarę szczegółowe wypunktowanie tego, o czym warto wspomnieć w rozwinięciu podtytułów,
  • zapisanie materiałów i przydatnych linków w jednym miejscu – takim, o którym będziesz pamiętać i bez problemu znajdziesz to, co akurat Ci się przypomni i czego będziesz potrzebować.

Oczywiście, najlepiej taki plan przygotować od razu po tym, jak wpadnie Ci do głowy temat warty opisania. Rzeczywistość jednak nie jest idealna i często zdarza się, że pomysł na wpis pojawia się akurat wtedy, kiedy nie ma możliwości skupienia się tylko na tej myśli i dopracowania jej szczegółów. Pamiętaj jednak, że im szybciej to zrobisz, tym więcej przemyśleń zapiszesz i tym więcej czasu będziesz mieć na zweryfikowanie, czy przypadkiem nie wkradły się gdzieś jakieś błędy i czy aby na pewno całość ma sens. Więcej na temat tworzenia planu wpisu napisałam tutaj.

Nie publikują regularnie

Dziś masz wenę, więc napiszesz post, a z następnym poczekasz do kolejnego przypływu twórczej energii? Trudno się nie zgodzić, że taka swoboda jest bardzo wygodna. Szkoda tylko, że raczej nie przynosi żadnych blogowych korzyści. Pisanie dla pisania może i jest fajne, ale jeżeli zależy Ci na tym, by docierać do nowych osób i by Twoje wpisy czytali nie tylko najbliżsi znajomi, musisz zapamiętać i polubić jedno słowo. Regularność.

Jestem pewna, że przynajmniej raz trafiłeś na bloga, którego treści przypadły Ci do gustu i z chęcią śledziłbyś dalsze wpisy, jednak posty, które pojawiały się „wtedy, kiedy chciały” spowodowały, że zaglądałeś na tę stronę coraz rzadziej, aż wreszcie całkiem o niej zapomniałeś. Nie rób tego sobie i swoim czytelnikom. Spójrz realnie na swoje możliwości, na czas, który możesz poświecić na blogowanie i określ, jak często jesteś w stanie dodawać coś nowego.

Regularność to jeden z tych czynników, dzięki którym nawiążesz dobre relacje ze swoimi czytelnikami i wzbudzisz ich zaufanie. Jeśli Twoje wpisy będą się pojawiać zawsze w te same dni albo w równych odstępach czasu, polubią Cię nie tylko stali goście Twojego bloga, ale także i Google. Tak, mam na myśli SEO. Wyszukiwarki coraz bardziej doceniają regularność, więc daj im możliwość pokazywania Twojej strony coraz wyżej i wyżej.