jak pokonać wymówki

Jak zacząć robić to, co chcesz?

Chcesz czy się boisz?

To jest pytanie, od którego powinno się zacząć. Przypomnij sobie coś, co bardzo chcesz zrobić, o czym nie możesz przestać myśleć, ale co jednocześnie nadal siedzi tylko w Twojej głowie. Już? To teraz odpowiedz sobie na powyższe pytanie. Pamiętaj proszę, że pomiędzy „chcę” a „boję się” nie ma nic. Nie ma „ale…”, nie ma „nie wiem”, nie ma „to zależy”. Są tylko dwie opcje: chcesz, więc działasz, próbujesz, szukasz rozwiązań albo boisz się, więc nic nie zmieniasz.

Skupmy się na tym drugim scenariuszu, bo to on niestety jest przez nas częściej wybierany. Dlaczego?

Pozostanie przy tym, co już dobrze znamy jest dla nas wygodne i przede wszystkim bezpieczne (pisałam o tym nieco tutaj). Sęk w tym, że ta wygoda i bezpieczeństwo nie do końca nam odpowiadają. Chcielibyśmy inaczej, lepiej, bardziej, więcej… Jak zatem to osiągnąć?

Zidentyfikuj wymówki

Pewnie już nieraz słyszałeś, że jeśli chcesz, to znajdziesz sposób, a jeśli nie chcesz-znajdziesz wymówkę. Teoretycznie nie mogę się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Praktycznie wiem, że nawet jak się bardzo chce, to ograniczenia często biorą górę. Jest jakaś rzecz, którą chcesz zrobić już od dłuższego czasu, ale ciągle odkładasz ją „na później”, bo w tej chwili albo nie masz czasu/pieniędzy/odwagi/wpisz cokolwiek, albo masz psa/chomika/dziecko/wpisz cokolwiek.

Tak można by wymieniać w nieskończoność, tylko chyba szkoda czasu. Zamiast ściskać w głowie te wszystkie „teraz nie mogę, bo..”, po prostu je wypisz. Nie, nie po to, żeby na nie popatrzeć i popaść w jeszcze większą niemoc. Zanotuj te wymówki, żeby dopisać do nich sposoby na to, jak je obejść. Wyłącz na chwilę myśl „nie da się”, poszukaj rozwiązań, pokombinuj trochę.

Stwórz najstraszniejszego potwora.

Mogę się założyć, że te wszystkie wymówki dodatkowo wzmacniają różne lęki. Przecież z pewnością wyrzucą Cię ze studiów, jeśli na tydzień polecisz do Amsterdamu, a szef na 100% Cię zwolni, kiedy powiesz mu, że w następnym miesiącu nie będziesz mógł zostawać po godzinach, bo zapisałeś się na kurs szycia.

To jakie Twoje marzenie wciąż pozostaje tylko marzeniem? Weź kartkę i zapisz je, a później dopisz każdą wątpliwość i wszyściutkie najgorsze rzeczy, które mogą się zdarzyć, jeśli zaczniesz robić to, co chcesz. Jak już skończysz opisywać tego potwora, który tylko czeka, żeby zaatakować Twoje poukładane życie, zastanów się proszę, co czeka Cię jutro. Przypalisz owsiankę? Zgubisz klucze do samochodu? Ktoś ukradnie Ci portfel? Dostaniesz wypowiedzenie, a w drodze powrotnej do domu przewrócisz się na schodach i złamiesz rękę? Wiem, że nieszczęścia chodzą parami i mnożą się jak bakterie, jednak chyba przyznasz mi rację, że powyższe zdarzenia są mało prawdopodobne. Tak samo, jak te wszystkie tragedie, które wypisałeś na kartce. No, to na co czekasz?

  • Macierzynstwo-raz!

    Ja staram się po trochu realizować swoje marzenia i odpychać te złe myśli, które mnie przed tym bronią 😉

  • Odnośnie punktu z potworem – można zacząć wymyślać takie napraw∂e najgorsze rzeczy jakie mogą przytrafić nam się w życiu- w efekcie te z kartki mogą zrobić się o wiele mniejsze.

    • Dobry pomysł. To pewnie jeszcze bardziej pozwala na uświadomienie sobie, że prawdopodobieństwo, że te wszystkie okropności nam się przytrafią jest niewielkie.

  • Jestem przekonana, że tych najgorszych rzeczy jakie się staną, gdy zacznę robić to, co chcę, wcale nie jest tak dużo, jak mi się teraz wydaje. Muszę je spisać 🙂

    • Nie ma ich dużo i na pewno nie przytrafią się wszystkie na raz 😉

  • Mam taką zasadę w życiu, ze zastanawiam się, co najgorszego może stać się w takiej sytuacji i jeśli nie straci nikt przy tym życia, robię to 🙂 Świetne ćwiczenie z narysowaniem potwora, bo jak się później okazuje: nie taki diabeł straszny, jak go malują 🙂 Pozdrawiam. Vika

    • Podoba mi się takie podejście 🙂 Najważniejsze, że wszyscy cali, a reszta to tylko rzeczy, do których zazwyczaj za bardzo się przywiązujemy i nadajemy im zbyt duże znaczenie.

  • Time For Spain

    Spisałyśmy, a potwora pokolorowałyśmy kredkami, więc teraz te ¨strachy¨ wyglądają śmiesznie. Teraz przechodzimy do realizacji planów!

  • cieszę się że trafiłam na ten artykuł, bo tak bardzo cholernie się boję spełnić swoje marzenie